Super Wiadomości Najważniejsze Wiadomości !

14lis/110

ABW ostrzega przed rosyjskimi służbami specjalnymi

Urzędnicy Komisji Nadzoru Finansowego przeszli kurs kontrwywiadowczy. Uczulano ich na działania rosyjskich służb - ujawnia "Rzeczpospolita". "Mamy informacje, że rosyjskie służby bardzo mocno uczestniczą w próbie przejęcia polskiego sektora bankowego" - mówi wysoki rangą oficer ABW.

4lis/110

URE: PGNiG wnosi o wysoki wzrost cen gazu

URE: PGNiG wnosi o wysoki wzrost cen gazu"Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, które złożyło do Urzędu Regulacji Energetyki wnioski o korektę obowiązującej taryfy oraz nową taryfę na I kwartał 2012 roku, chce wysokiego wzrostu cen gazu" - poinformował Piotr Olędzki z URE.

16wrz/110

89 nieuczciwych agencji zatrudnienia

Za nieprawidłowości ujawnione w czasie kontroli inspekcji pracy z rejestru wykreślono 89 podmiotów prowadzących agencje zatrudnienia. Na polskim rynku działa ok. 3 tys. agencji zatrudnienia. Od 2008 do 2010 r. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) przeprowadziła w nich ok 11,3 tys. kontroli. Nadzorem inspekcji objęte były przede wszystkim agencje kierujące do pracy za granicą i rekrutujące do pracy tymczasowej. Wzmożony nadzór oraz zmiany prawa liberalizujące zasady prowadzenia agencji i doprecyzowujące ich obowiązki sprawiły, że mniej jest naruszeń, ale agencje wciąż łamią przepisy. - Przestrzeganie prawa przez agencje zatrudniania stopniowo się poprawia. Od kilku lat spada odsetek kontrolowanych agencji, w których ujawniono naruszenia. W 2008 r. wynosił on 66 proc, a w 2010 r. spadł do 49 proc. Wciąż jest więc dosyć wysoki - mówi Jarosław Leśniewski, dyrektor departamentu legalności zatrudnienia w Głównym Inspektoracie Pracy. Z danych PIP wynika, że najpoważniejszym naruszeniem jest niezawarcie przez agencję zatrudnienia pisemnej umowy z kierowanymi do pracy za granicą u zagranicznych pracodawców.

źródło: 89 nieuczciwych agencji zatrudnienia

5wrz/110

Złotówkowy i tak droższy od frankowego

Frank szaleje, ale po ponad trzech latach życia z kredytem, to spłacający zadłużenie we franku wciąż mniej wydał na jego obsługę. Sprawdziliśmy ile na kredyt zaciągnięty na koniec czerwca 2008 roku (przy uwzględnieniu rzeczywistych stóp procentowych oraz kursie wymiany franka w jednym z banków) musiał przeznaczyć klient, który zadłużył się na 30 lat w złotych i we franku, na równowartość 300 tys. zł. Termin wybraliśmy nieprzypadkowo. Jest to okres gdy kredyty frankowe przeżywały szczyt popularności, stanowiąc wartościowo ponad 70 proc. nowo udzielanych kredytów, a ze względu na niski wówczas kurs franka są to pożyczki najbardziej niekorzystne dla klientów.

(kliknij obrazek aby go powiększyć)

Osobie spłacającej złotowe zadłużenie koszty obsługi kredytu pochłonęły prawie 66,4 tys. zł, podczas gdy klientowi zadłużonemu we franku 60,1 tys. zł. Wychodzi więc na to, że średnio na każde 10 zł wydane na obsługę kredytu złotowego w przypadku kredytu frankowego wystarczyło wyłożyć 9 zł. Średnia rata kredytu we franku jest o 160 zł niższa niż takiego samego kredytu w rodzimej walucie.

(kliknij obrazek aby go powiększyć)

Start z ratą 1409 zł w CHF i 2129 zł w PLN
Do obliczeń jako przykład wzięliśmy kredyt zaciągnięty 30 czerwca 2008 roku, którego ostatnia rata została zapłacona w środę 30 sierpnia. Kredyt złotowy udzielony został z marżą 1 pkt. proc., a frankowy z nieco wyższą, bo 1,2 p.p.

Na satysfakcji klienta obsługującego zadłużenie w szwajcarskiej walucie kładzie się cieniem fakt, że w czerwcu rata kredytu walutowego zdecydowanie przebiła wysokością ratę złotowego. Powód? Wysoki kurs CHF – ponad 3,4 zł. Rata skoczyła do ponad 1820 zł (501 CHF).
 
Dla przypomnienia, pierwsza frankowa rata wynosiła 700 CHF i 1409 zł podczas gdy klient zadłużający się w złotych płacił 2129 zł.

(kliknij obrazek aby go powiększyć)

I wszystko wskazuje na to, że sytuacja się nie zmieni, mimo że raty kredytu złotowego, ze względu na tegoroczny wzrost stóp procentowych i stawki WIBOR-u, też wyskoczyły od lipca w górę. Dla naszego przykładowego kredytu rata zadłużenia złotowego zwiększyła się z 1657,50 zł w czerwcu, na 1738 zł od lipca. Rata kredytu we franku wciąż ją przebija i stan taki potrwa do chwili, gdy kurs CHF nie spadnie do 3,5 zł i to przy stawce LIBOR 3M bliskiej zera.
 
W październiku 1766 zł raty w CHF i 1744 zł w PLN
Założyliśmy, że bank klientowi właśnie przy płatności za październik zaktualizuje stawkę LIBOR-u do obecnego poziomu 0,01 p.p. Wówczas od czwartego kwartału przy obecnej cenie franka (3,6 zł) miesięczne obciążenie spadnie z 1821 zł do 1766 zł, ale nadal będzie wyższe o 28 zł (1,6 proc.) od raty złotowej.

(kliknij obrazek aby go powiększyć)

Jeśli taka sytuacja utrzymałaby się, to rocznie obsługa opisywanego kredytu na 300 tys. zł byłaby we franku droższa od złotowego o 336 zł. O szczególnym dokładaniu do kredytu nie ma jednak mowy, bo skonsumowanie wypracowanej przez ostatnie lata nadwyżki w wysokości ponad 6 tys. zł zajęłoby klientowi 19 lat.

(kliknij obrazek aby go powiększyć)

Kurs 4 zł za franka zje oszczędności w dwa lata
Scenariusz nie będzie jednak wyglądał już tak kolorowo, jeśli kurs franka nawet przy zerowych stopach procentowych utrzymałby się na poziomie 3,80 zł. Wtedy dotychczasowe oszczędności zrobione na obsłudze kredytu frankowego wyparowałyby w cztery lata. Przy kursie 4 zł zajęłoby to niewiele ponad dwa lata.
 
Rata kredytu frankowego znów wróci na swoje dawne miejsce i będzie niższa od złotowej tylko wtedy, gdy kurs franka spadnie do poziomu 3,50 zł. Chyba, że zadłużeniu w złotych też przyjdzie w sukurs spadek stóp procentowych na co się zanosi. Wtedy dla spełnienia optymistycznego dla frankowych kredytów założenia, szwajcarska waluta musiałaby spaść poniżej 3,50 zł.

(kliknij obrazek aby go powiększyć)

Pożyczone 300 tys. zł kiedyś, dziś do oddania 490 tys. zł
Oszczędność na obsłudze kredytu okupiona jest ostatnio coraz większymi nerwami. Ale nie to jest największym problemem klientów. Prawdziwie ciemną stroną frankowego kredytu jest wielkość zadłużenia pozostałego do spłaty. Choć pożyczony kapitał wyrażony we frankach stopniał o 8 proc., do 134,8 tys. CHF, to jednak gdy przeliczyć go po aktualnym kursie na złote wynosi 490 tys. zł w porównaniu z 300 tys. zł pożyczonymi przed trzema laty. W tym samym czasie klient złotowy zmniejszył dług jedynie o 4,5 proc., ale do oddania ma 286,6 tys. zł i w każdej chwili może sprzedać mieszkanie i spłacić bank. O takim posunięciu zadłużony we franku nie ma nawet co marzyć. Chyba, że pogodzi się z dużymi stratami.

ZBP policzył koszty obsługi kredytu z 2003 roku
Związek Banków Polskich również pokusił się o obliczenie skumulowanych rat zapłaconych od 300 tys. zł kredytu w PLN i CHF. Jak wynika z wyliczeń kredyt zaciągnięty przez klienta w czerwcu 2003 roku w złotych kosztował w obsłudze niemal 178,9 tys. zł, podczas gdy frankowy niecałe 133,1 tys. zł. Różnica w ciągu ponad siedmiu lat wyniosła prawie 50 tys. zł.
 
ZBP po raz pierwszy podał konkretną liczbę kredytów frankowych – na koniec czerwca było ich 731 576.

 

źródło: Złotówkowy i tak droższy od frankowego

27sie/110

Wiceszef Al-Kaidy nie żyje

Wiceszef Al-Kaidy nie żyjeNumer dwa z listy najgroźniejszych członków Al-Kaidy nie żyje - twierdzi anonimowo wysoki rangą urzędnik w Waszyngtonie. Libijczyk Atija Abd al-Rahman został zabity 22 sierpnia w ataku amerykańskiego samolotu bezzałogowego na pakistańskich terytoriach plemiennych, jednak dopiero dziś tę informację przekazano mediom.

10sie/110

Topnieją oszczędności Polaków

Od miesiąca wartość naszych oszczędności zmniejszyła się o ponad 25 mld zł. Jest to spowodowane przecenami na giełdach – informuje Rzeczpospolita.

Według dziennika portfel oszczędności w funduszach inwestycyjnych lokujących pieniądze w polskie akcje zmniejszył się o 5,2 mld zł, w funduszach emerytalnych 12,1 mld zł. Dla indywidualnych inwestorów giełdowych spadek wyniósł 7,7 mld zł.

W przypadku OFE w długim okresie spadki można zniwelować zyskami, gdy sytuacja się poprawi. Przykładowo po ostatnim kryzysie z 2008 roku, OFE potrzebowały trzech lat, aby wartość jednostek rozrachunkowych (na nie przeliczane są wpłacane składki) wróciła do poziomu sprzed załamania.
Również wysoki kurs franka szwajcarskiego wpływa niekorzystanie na nasze portfele. Umocnienie franka spowodowało, że ich łączne zadłużenie w samym sierpniu zwiększyło się o 13,1 mld zł.

Liczba kredytów hipotecznych w tej walucie wynosi ok. 700 tys.

źródło: Topnieją oszczędności Polaków

19lip/110

Yates i Murdochowie zeznają ws. skandalu podsłuchowego

Yates i Murdochowie zeznają ws. skandalu podsłuchowego"Mam czyste sumienie" - stwierdził John Yates, były wysoki funkcjonariusz Scotland Yardu, przesłuchiwany ws. afery podsłuchowej wokół "News of the World". To on kilka lat temu zdecydował, by nie kontynuować śledztwa w sprawie inwigilacji Brytyjczyków przez tabloid. Przed brytyjską parlamentarną komisją ds. mediów trwa przesłuchanie Jamesa i Ruperta Murdochów.

19lip/110

Były szef Scotland Yardu: Mam czyste sumienie

Były szef Scotland Yardu: Mam czyste sumienie"Mam czyste sumienie" - stwierdził John Yates, były wysoki funkcjonariusz Scotland Yardu, przesłuchiwany ws. afery podsłuchowej wokół "News of the World". To on kilka lat temu zdecydował, by nie kontynuować śledztwa w sprawie inwigilacji Brytyjczyków przez tabloid. Przed brytyjską parlamentarną komisją ds. mediów trwa przesłuchanie Jamesa i Ruperta Murdochów.

17lip/110

Gorąca Linia RMF FM: Pożar w fabryce niedaleko Krakowa

Gorąca Linia RMF FM: Pożar w fabryce niedaleko KrakowaStrażakom udało się ugasić pożar, który nad ranem wybuchł w fabryce orzeszków w Niedźwiedziu niedaleko Krakowa. Jak poinformowała nas na Gorącą Linię RMF FM pani Luiza, mieszkańców okolicznych domów około 5.30 obudziły odgłosy eksplozji. Nad budynkiem zakładów unosił się wysoki słup ognia. Zobacz zdjęcia.

7lip/110

Niemcy: Odpowiedzialny za edukację polityk podejrzany o plagiat

Niemcy: Odpowiedzialny za edukację polityk podejrzany o plagiatKolejny wysoki rangą niemiecki polityk podejrzany jest o plagiat w swojej pracy doktorskiej. Tym razem chodzi o Bernda Althusmanna, ministra w rządzie Dolnej Saksonii. Paradoksalnie dla tej sprawy jest on jedną z najważniejszych osób odpowiedzialnych za edukację w całych Niemczech. Uniwersytet w Poczdamie sprawdza, czy może odebrać politykowi naukowy tytuł.