Super Wiadomości Najważniejsze Wiadomości !

16lis/110

Cenny kapitał ludzki czy kłopotliwy koszt?

Trudno się dziwić firmom, że szukają oszczędności, widząc spadki sprzedaży albo przewidując ryzyko takich spadków. Można się jednak dziwić, gdy głównym źródłem tych oszczędności są zwolnienia pracowników, których w górnolotnych prezentacjach firmy często określają jako swój "najcenniejszy kapitał". Dlaczego więc tak łatwo się tego kapitału pozbywają" Problem w tym, że nadal wielu pracodawców nie zna jego wartości - mierzenie zwrotu z inwestycji w kapitał ludzki (wskaźnik HC ROI) to w naszych warunkach wciąż egzotyka. Zresztą rzadkością są nadal systemy wartościowania stanowisk czy strategie HR. Spora część firm jest nadal na etapie działu kadr, który pilnuje zwolnień i urlopów. Tegoroczny raport Trendy HRM firmy doradczej Deloitte wykazał, że wielu pracodawców nawet nie wie, którzy pracownicy są kluczowi. W takiej sytuacji trudno się dziwić, że pracownik często jest kosztem, którego cięcie nie jest wielkim problemem, no może administracyjnym. Kłopot może pojawić się potem. "Rz" opisywała przypadki zakładów, które po przeprowadzeniu "kryzysowych zwolnień" w 2009 r., kilka miesięcy później, gdy przyszły nowe zlecenia, desperacko szukały fachowców.

źródło: Cenny kapitał ludzki czy kłopotliwy koszt?

15lis/110

“Koalicja dogadana w 70 proc., Pawlak zna nazwiska wszystkich ministrów”

"Koalicja dogadana w 70 proc., Pawlak zna nazwiska wszystkich ministrów""W 70 proc. jesteśmy dogadani. Premier Pawlak zna już nazwiska wszystkich kandydatów na nowych ministrów. O 10:00 w piątek będzie zaprzysiężenie nowego rządu, o 12:00 premier wygłosi expose. Potem dyskusja klubowa, pytania i w sobotę mamy nowy rząd" - mówi gość Kontrwywiadu RMF FM Jan Bury, przewodniczący klubu PSL.

28paź/110

Długości

Polak,Rusek i Niemiec spotkali diabla. Diabeł mówi, że jak dadzą przykład długości której nie zna to puści ich wolno.
Pierwszy mówi Niemiec:
- 50 cali.
Diabeł odpowiada:
- Eeee znam taką długość.
Drugi mówi Rusek:
- 80 mil morskich.
Diabeł mówi, że zna taką długość.
Jako ostatni mówi Polak:
- W ch*j daleko.
Diabeł zaciekawiony pyta:
- Oooo nie znam a ile to?
- Widzisz to drzewo?
- Tak
- To to jest w ch*j niedaleko zanim.
źródło: Długości

22paź/110

Rodzice podpowiadają, jaki zawód wybrać

5 proc. matek i ojców podpowiada dzieciom, jaki zawód wybrać. Najczęściej - lekarza. Rzecz w tym, że większość nie zna dobrze rynku pracy - wynika z badania Uniwersytetu Łódzkiego, które przytacza "Rzeczpospolita".

6paź/110

Lider bez marki. Polskie produkty narodowe.

Jabłka w Polsce są już droższe do bananów. Jesteśmy 6 światową potęgą w produkcji jabłek i największym producentem jabłek w Europie. Czy znamy marki polskich jabłek? Liczba odmian jest imponująca, jednak z całej masy nowości, tylko nieliczne mają szansę utrzymać się na rynku przez dłuższy czas. Warto zwrócić uwagę, że produkujemy wiele tanich jabłek na soki. To buduje naszą pozycję jako lidera ilościowego, ale mało kto w Europie zna smak i jakość naszych jabłek. Tak więc, są to produkty bez wizerunku, a ich istnienie rynkowe opiera się na niższych kosztach produkcji i niższej cenie. Decyduje o tym wiele czynników. Jednym z podstawowych jest rozdrobnienie producentów i brak wsparcia w lokalnym i światowym marketingu. Aby sprzedawać dobrze produkty potrzebna jest silna marka.
Ostatnio silniejszą promocję uzyskały cztery marki polskich jabłek: Gala, Sampion, Golden Delicious i Jonagold. Dzieje się tak dzięki inicjatywnie 87 sadowników, zrzeszonych w Towarzystwie Rozwoju Sadów Karłowych. Celem projektu jest wylansowanie marki dla polskich jabłek. Aspiracje te mają swoje odbicie w nazwie nowej marki handlowej - jabłka otrzymały logo Kings&Apples i już trafiły do sieci polskich sklepów. W planach eksport i podbój świata!
Dotychczas najczęściej wykorzystywanym atutem w celu pozyskiwania nowych odbiorców na polskie jabłka, były niższe ceny sprzedaży owoców. Tymczasem cena jednego jabłka ze znakiem towarowym Kings&Apples wynosi około 1 zł 20 gr za sztukę. Kilogram to 4 zł 80 gr. To i tak taniej, niż jabłka japońskie, które planowano w Polsce sprzedawać po 3-4 zł za sztukę - niestety badania na konsumentach pokazały, że taka cena dla Polaka jest zaporowa. Jabłko jest traktowane przez nas jako owoc standardowy i popularny. Liderzy projektu są jednak przekonani, że cena nie jest już najważniejsza. W ich opinii znacznie więcej można sprzedawać, jeśli produkty są droższe, ale mają bardzo dobrą jakość. Z drugiej strony w Polsce dramatycznie spada spożycie jabłek. O ile w zachodniej Europie jeden mieszkaniec zjada ich od 20 kg do 30 kg rocznie, o tyle statystyczny Polak zaledwie około 15 kg rocznie.
Akcja promocyjna polskich luksusowych jabłek jest na razie prowadzona w Polsce. Aby wejść na rynki sąsiednie (do Rosji i na Ukrainie, gdzie eksportujemy około 800 tys. ton jabłek) potrzebna będzie silna promocja. Tym bardziej, że eksport do tych krajów ostatnimi czasy spadł. Produktów, w których jesteśmy liderami mamy więcej. Na przykład w produkcji truskawek, bursztynu czy mebli. Niestety mamy do czynienia z takim samym problemem. Oferta nie ma marki. Producenci, rozdrobnieni i słabo zorganizowani czekają na wsparcie. A rząd nie wspiera dostatecznie narodowych hitów eksportowych. Niedawno zostały przyznane środki na ten cel, ale ich skala i brak koncentracji na wybranych branżach nie wróży powstania takiej marki jak kiwi, chianti classico czy perły z Nowej Zelandii. A szkoda, bo produkty w których produkcji wiedziemy prym, mogły by się stać podstawą poprawiania słabego wizerunku Polski na świecie. Chyba, że celowo nie budujemy marki, bo obawiamy się czegoś. Na przykład bakterii, tak jak to miało miejsce ostatnio z ogórkami. Nawet jeżeli Hiszpanie nie byli winni, to i tak straty które ponieśli są ogromne.
Kilka dni temu jadłem bardzo smaczne jabłka. Po dokładnych oględzinach, okazało się, że jabłka są oznakowane logo (duża i ładna nalepka) jednego z regionów Austrii. Kraju, który mocarzem produkcji jabłek nie jest i na pewno nie będzie. Tu, w kraju lidera produkcji obce produkty! I to naprawdę dobrej jakości. I jakie są tego konsekwencje. Jabłka w Polsce są droższe od bananów. Chyba tylko my lubimy polskie jabłka.

źródło: Lider bez marki. Polskie produkty narodowe.

29sie/110

Szkolić czy nie szkolić? Oto jest pytanie

Zna to każdy, kto szuka kompetentnego pracownika: niełatwo takiego znaleźć. Zwłaszcza że firmy niechętnie ich wypuszczają z rąk. Jeszcze gorzej ma się sprawa z zatrudnieniem choć częściowo kompetentnego absolwenta. PARP opublikowała tego lata wyniki badania, które wyglądają groźnie: nie większość, nawet duża, ale niemal wszystkie osoby opuszczające mury uczelni nie mają pojęcia o umiejętnościach, których oczekują pracodawcy. 99 proc. kandydatów na specjalistów w dziedzinie ekonomii i zarządzania nie wie nawet, jak ocenić kondycję przedsiębiorstwa. Niewiele w tyle pozostają marketingowcy z nieprzydatnymi specjalnościami czy informatycy, którzy nie potrafią przetestować prostego systemu. Co gorsza, wielu absolwentów ma jednocześnie wysokie mniemanie o sobie i nie wykazuje chęci do pracy nad własnym rozwojem. Rezultat: według tych samych badań PARP, jedna trzecia pracodawców, którzy prowadzą rekrutację wśród absolwentów, nie zatrudnia w końcu nikogo.

Co pracodawcy mają robić, załamywać ręce? Proszę bardzo, ale potem trzeba zakasać rękawy. Firmom nie pozostaje nic innego, jak szkolić pracowników. Wśród kandydatów zaś wyłuskiwać tych, którzy przynajmniej wykazują chęć rozwoju. Polscy menedżerowie stoją przed nie lada wyzwaniem: z jednej strony niestabilne warunki prowadzenia współczesnego biznesu, do którego nie pasują już stare metody. Z drugiej – trudności ze znalezieniem kompetentnych pracowników. Czy podołają sytuacji? To zależy. Menedżerowie też powinni być dziś kompetentni i to we wszystkich najważniejszych obszarach zarządzania, a jest ich pięć: zarządzanie sobą, planowanie, organizacja, motywowanie i realizacja. Jak się jednak okazuje, tu też nie jest różowo: aż 63 proc. polskich menedżerów musi dopiero te kompetencje u siebie rozwinąć…

źródło: Szkolić czy nie szkolić? Oto jest pytanie

10sie/110

Chomikujesz nie awansujesz?

Biurko zasypane wydrukami i notatkami, piętrzące się stosy segregatorów, tu i ówdzie jakaś płyta CD. Ledwo widać klawiaturę, mysz tonie pod papierami. Kto z nas tego nie zna" Aż 33 proc. pracowników, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, ma skłonność do chomikowania papierów i innych materiałów potrzebnych do pracy. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez największy amerykański portal rekrutacyjny Career-Builder (przepytano ponad 2,5 tys. tamtejszych menedżerów i 5300 pracowników). Okazuje się, że nawet jeżeli firma zainwestowała w nowe technologie, ponad połowa zatrudnionych nie dba o ekologię i woli mieć na biurku wydruki plików. Dwóch na pięciu przepytanych pracowników mówi, że materiały do pracy pokrywają od 50 do 100 proc. powierzchni ich biurek. A co szósty przyznaje, że zaśmiecone ma trzy czwarte i więcej stołu. Na biurkach 36 proc. pracowników zalegają papiery sprzed roku. A 6 proc. ankietowanych przechowuje u siebie materiały ponad 10 lat.

źródło: Chomikujesz nie awansujesz?

28lip/110

Oszuści w Świnoujściu sprzedają to, co jest za darmo

Pomysłowość oszustów nie zna granic, zwłaszcza tych żerujących na naiwności turystów. Amatorzy łatwego zarobku szczególnie upodobali sobie Świnoujście, gdzie oferują sprzedaż turystom tego, co każdemu należy się za darmo.

22lip/110

Niemoc decyzyjna

Jeżeli to zjawisko jest tak częste, powstaje pytanie, dlaczego menedżerowie mają takie trudności z podejmowaniem na bieżąco, terminowych i trafnych decyzji biznesowych ?

Praca menedżera to rozwiązywanie bieżących problemów, kto chce je rozwiązywać, musi umieć podejmować decyzje. Nietrudno zauważyć, że znakiem jakości menedżera  są otaczające ich problemy, które jeżeli nieustannie się mnożą, pokazują dobitnie brak umiejętności radzenia sobie w tym obszarze.
Wielu ludzi uważa, że najlepiej poczekać aż problemy same się rozwiążą, nie bierze się jednak pod uwagę kosztów, głównie finansowych i operacyjnych takiej postawy

Menedżer nie podejmuje na czas decyzji, ponieważ:

  • nie zauważa problemu,
  • nie potrafi się zmotywować do podjęcia decyzji,
  • nie potrafi wydać polecenia sam sobie,
  • nie zna technik podejmowania decyzji,
  • strach przed odpowiedzialnością skutecznie powstrzymuje przed działaniem,
  • proces podejmowania decyzji wymaga starannego zbadania okoliczności i możliwości , a to wymaga zmuszenia się do koncentracji i niemałego wysiłku, na co wielu nie jest przygotowanych.

Widzimy więc, że niemoc decyzyjna dotyczy zagadnienia szeroko pojętego podejmowania decyzji. Podejmowanie decyzji to DZIAŁANIE, z czym wielu menedżerów ma duży problem. Nawet nie mam na uwadze skutecznego działania, ale samego zamiaru podjęcia działania, który wymaga odpowiedzi na parę pytań :

  • czy dane działanie jest konieczne tu i teraz ?
  • jeżeli tak, to dlaczego ?
  • kiedy powinno być podjęte ?
  • jak można je zrealizować ?
  • kto to ma zrealizować, kto ma wspomóc cały proces ?

Podejmowanie decyzji zawsze kończy się na umiejętności rozwiązywania  problemów, co jest bardzo istotne w obecnym otoczeniu gospodarczym, cechującym się dużą nieprzewidywalnością i ciągłą zmianą. Na co warto zwrócić uwagę :

  • należy pisemnie określić dany problem,
  • ustalić, jaki ma być skutek naszego działania,
  • zebrać fakty dotyczące danego problemu, przeanalizować dotychczasową sytuację, opracować nowe rozwiązanie,
  • ustalić jak, jakimi kosztami, i z kim, może być związane dane rozwiązanie,
  • jeżeli trzeba, zdobyć niezbędną wiedzę na dany temat (literatura, Internet, doradcy, itp.), rozważyć kto mógłby nam pomóc,
  • przygotować scenariusze działań, porównać szanse powodzenia każdego scenariusza, skupić się na możliwych wadach i zaletach, na bazie bilansu wybrać rozwiązanie , które wydaje się optymalne,
  • wprowadzić rozwiązanie w życie, na bieżąco analizować sytuację , w razie potrzeby dokonać zmian,
  • analizować skutki naszej decyzji i ustalić okresy kontrolne dla danego zagadnienia.

Menedżerowie często nie podejmują decyzji z obawy niezaspokojenia  wszystkich zainteresowanych stron. Nie łudźmy się, rozwiązanie które ma wszystkich zadowolić i nie wywołać żadnych protestów nie istnieje. Dzięki podejmowaniu decyzji, poprawiamy daną sytuację z np. bardzo złej na lepszą.

Menedżer, który pozwala sobie na swobodne narastanie problemów, powoduje sytuacje,  kiedy problemy zaczynają nim rządzić, a nie on problemami. Gdy borykasz się z problemami, zasada działania jest jedyną przydatną zasadą.

Podwładni oczekują od menedżera aby problemy były rozwiązywane natychmiast, bo tak postrzegają jego rolę, są też od decyzyjności menedżera bardzo zależni, a zatem nie blokuj ich działania , nie stwarzaj okazji do wymówek  i  braku możliwości efektywnego ich działania.

źródło: Niemoc decyzyjna

18lip/110

Zmarł reporter, który nagłośnił aferę podsłuchową

Zmarł reporter, który nagłośnił aferę podsłuchowąW Watford pod Londynem zmarł Sean Hoare - wieloletni reporter zajmujący się showbiznesem w tabloidach "News of the World" i "Sun", który jako pierwszy publicznie przyznał, że kierownictwo obu gazet wiedziało o zdobywaniu informacji z użyciem podsłuchów. Zwłoki Hoare'a znaleziono w poniedziałek przed południem. Jak pisze na swym portalu dziennik "Guardian", policja nie zna przyczyny zgonu, ale okoliczności śmierci nie budzą jej podejrzeń.